sobota, 30 czerwca 2012

Inwestowanie w mieszkania typu leasehold

Nieruchomości w Wielkiej Brytanii mogą mieć prawną formę własności typu freehold lub leasehold. W pierwszym przypadku właściciel takiej nieruchomości posiada także ziemię na której dana nieruchomość stoi. W przypadku leasehold, posiada się prawo do nieruchomości, ale nie posiada się ziemi pod nią. Aby móc korzystać z mieszkania należy co pewien czas przedłużać daną nam licencję, w przeciwnym wypadku jeśli wygaśnie, nieruchomość przechodzi w posiadanie właściciela ziemi. Tego typu rozwiązanie jest na ogół stosowane w przypadku mieszkań, a nie domów.

Leasehold znaczy, że nigdy tak na prawdę nie posiada się nieruchomości. Kupuje się tylko prawo do jej używania przez określony czas (na ogół od 99 do 999 lat). Należy wtedy uważać aby okres, który mamy do dyspozycji, nie spadł za bardzo. Należy więc co jakiś czas przedłużać przysługający nam Leasehold.

Jeśli długość licencji spadnie poniżej 70 lat to jest prawie niemożliwe aby dostać kredyt hipoteczny na zakup takiej nieruchomości. Banki nie chcą finansować takich inwestycji, bo dla nich mieszkanie nie ma praktycznie wartości. Wtedy jedynym rozwiązaniem jest zakup za gotówkę, jeśli się posiada odpowiednie fundusze.

Czasami jeśli zostaje bardzo mało czasu do wygaśnięcia licencji, to nawet warto zainwestować w nieruchomość.  Jeżeli kupi się odpowiednio tanio i wysokość czynszu będzie przyzwoita to nawet tracąc nieruchomość można na tym zyskać. Można wtedy zarobić więcej niż trzymając pieniądze w banku lub na lokacie.

Kupując nieruchomość typu leasehold nie jest tak do końca złe. Można licencję przedłużyć, aby nie zrobiła się zbyt krótka. Wiąże się to z pewną opłatą, która jest rekompensatą dla posiadacza ziemi, za dłuższe czekanie na to, aż posiadłość wróci z powrotem do niego.

Można także wraz z innymi właścicielami mieszkań (np. w bloku) zrzucić się na zakup praw do ziemi. Proces takiego wykupu nazywa się w UK Collective Enfranchisement. Nie jest najtańszy i najłatwiejszy, ale warty zachodu. Najtrudniej jest sprawić, aby większość mieszkańców chciała taki zakup zrobić. Conajmniej 50% musi się zgodzić. Gdy to się uda, to wynajmuje się rzeczoznawcę, który wyceni ile właściciel freehold straci, sprzedając nam prawo do ziemi. Wylicza mu wtedy odpowiednie odszkodowanie, które się należy, i on może je zaakceptować lub nie. Jeśli nie chce to można go zmusić sądownie i musi się wtedy zgodzić na jakąś rozsądną sumę. Trwa to na ogół dość długo i trochę kosztuje. Należy być wtedy cierpliwym i konsekwentnym. Warto jednak się starać, bo posiadając prawo własności ziemi wartość mieszkania znacząco wzrasta. 

Najlepiej, jeśli decydować się na zakup nieruchomości, to przynajmniej postarać się o taką z share of freehold. Oznacza to wtedy, że razem z kimś innym jest się właścicielem licencji. Można wtedy wspólnie decydować o wszystkich kosztach z tym związanych.

1 komentarz:

  1. Jeśli potrzebujesz pieniędzy, to świetnym rozwiązaniem będzie pozyczka na raty. Ja wziąłem taką kilka razy i dopiero po jakiś kilkunastu pożyczkach udało mi się wyjść na prostą. Dzisiaj? Mam świetnie rozwijającą się firmę i dobrą sytuację życiową. To pożyczki pozwoliły mi rozwinąć skrzydła - za co szczerze im dziękuję.

    OdpowiedzUsuń