poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Marzec 2011 - podsumowanie

Korciło mnie wczoraj, aby napisać podsumowanie. Znalazłyby się w nim jakieś niesamowite wyniki i inne rewelacje. Chciałem wykorzystać okazję do zrobienia żartu, bo był prima aprilis. Pomyślałem jednak, że większość osób prawdopodobnie wpadnie na to samo, więc zrezygnowałem. W zamian macie dzisiaj jak najbardziej prawdziwe zestawienie tego, co działo się z moimi inwestycjami w zeszłym miesiącu.

Po kilku spokojniejszych okresach postanowiłem zaktywizować się trochę bardziej. Skutkiem tego było napisanie kilku więcej artykułów, chociaż nie przełożyło się to na lepsze wyniki finansowe. Szczerze mówiąc to były nawet trochę gorsze. O wszystkim dokładniej w bardziej szczegółowym podsumowaniu poniżej.

środa, 28 marca 2012

1000% zwrotu z inwestycji w nieruchomości.

Czy realne jest uzyskanie zwrotu z inwestycji na poziomie 1000% w ciągu miesiąca? Pewnie, że jest. Wszystko zależy tylko od tego, jak  podejdziecie do jego obliczenia. Zanim jednak napiszę jak osiągnąć tak duże zwroty, chcę zaznaczyć, że na akcjach też to jest możliwe. Wiąże się to jednak z dużo większym ryzykiem i z większymi trudnościami. Pod tym względem nieruchomości są znacznie bezpieczniejsze.

Gdy większość inwestorów osiąga zwroty na poziomie kilkudziesięciu procent, to uznaje się to za dobrą inwestycję. Dla inwestorów w nieruchomości, gdy robią to mądrze według zasad, zwroty w wysokości kilku tysięcy procent są czymś normalnym. Czasami nawet zdarza się, że ciągną się w nieskończoność. Nie wierzycie? Zaraz, wam udowodnię. A najlepsze jest to, że nie ryzykują przy tym bardziej niż grający na foreksie lub giełdzie.

Przejdźmy więc do sedna sprawy. Oto jak osiągnąć kilkutysięczne zwroty z inwestycji w nieruchomości: pożycz pieniądze i kup nieruchomość. Proste, nie? Myślicie pewnie, że jaja sobie robię. Wcale nie, to nie czas na pisanki, do wielkanocy jeszcze kilkanaście dni;) Zaraz wytłumaczę to dokładniej na przykładzie.

niedziela, 18 marca 2012

Jak zarobić więcej na nieruchomości

Kluczem do odnoszenia sukcesów przy inwestowaniu w nieruchomości jest networking. Znajomość odpowiednich ludzi bardzo pomaga w znajdowaniu okazji lub zdobywaniu funduszy. Warto jest więc bywać na różnego rodzaju spotkaniach inwestorów, którzy mają podobne cele i zainteresowania. Można tam znaleźć partnerów JV lub osoby, które mogą pomóc. Dlatego też, jeśli mam okazję, uczestniczę w tego typu inicjatywach.

Na ogół jeżdżę na spotkania organizowane przez moich mentorów. Mam je zapewnione za darmo raz w miesiącu, i odbywają się na różne tematy. Czasami mają tylko charakter motywacyjny, a czasami są źródłem dodatkowej wiedzy. Piszę  o nich od czasu do czasu, gdy trafi się coś ciekawego. Kilka dni temu miałem jednak okazję być na trochę innym spotkaniu.

sobota, 17 marca 2012

Realizacja zysku z KGHM

Wyskoczyłem z inwestycji w KGHM. Udało mi się przełamać moją chciwość i w końcu zrealizowałem zysk. Nie było łatwo, bo miałem różne wątpliwości, ale się zdecydowałem. Przez tą chciwość to mam czasami problemy, przez nią do tej pory siedzę w akcjach Boryszewa.

Był moment, że mogłem już wcześniej zrealizować zyski sprzedając KGHM. Znowu jednak górą była moja chęć zarobienia więcej. Czekałem na dalsze wzrosty a okazało się, że wszystko poleciało w dół o około 10%. Gdybym już wtedy sprzedał tak jak powinienem, to do dzisiaj mógłbym zarobić podwójnie. Możecie zobaczyć to sobie na wykresie, jeśli ktoś nie śledzi tej spółki.

Były dwa momenty, które mogłem już wcześniej wykorzystać. Patrzyłem jednak na ten kilkumiesięczny wykres i wydawało mi się, że wszystko wskazuje na to, że KGHM jest w fazie wzrostu. Do tego doszły jeszcze bardzo pozytywne informacje na temat dywidendy (około 18PLN), więc naturalne dla mnie było, że kurs powinien jeszcze wystrzelić w górę.

sobota, 10 marca 2012

Jaki mam credit score

Zaczyna powoli coś się dziać u mnie z nieruchomościami. Jak dotąd było to głównie mówienie o inwestowaniu w nie, a teraz doszły do tego jeszcze czyny. Jeszcze nic wielkiego, ale lepiej robić małe kroczki niż stać w miejscu. 

W podsumowaniu ostatniego miesiąca wspominałem, że przymierzam się do zainwestowania w coś nie drogiego. Mam do wyboru kilka lokacji i tylko ode mnie zależy, czy się na coś zdecyduję. Troche mi się nie podoba, że większość z nich jest daleko poza Londynem i nie będę miał możliwości zająć się nimi osobiście. Jednak jestem gotowy zaryzykować. Rozmawiałem ostatnio z jednym odnoszącym sukcesy inwestorem i poradził mi żebym spróbował. On sam ma kilka nieruchomości wokół Glasgow, a mieszka na południe od Londynu. To, że są daleko nie ma znaczenia, dopóki przynoszą zyski. Najważniejsze, aby kupić tą pierwszą nieruchomość. Później powinno być łatwiej i można coś szukać bliżej siebie.

niedziela, 4 marca 2012

Luty 2012 - podsumowanie

No, myślałem że wiosna przyjdzie dużo wcześniej w tym roku. Jak się jednak okazało dzisiaj, na pierwsze jaskółki trzeba będzie chyba jeszcze poczekać. Na zewnątrz zimno, deszczowo i szaro, nie widać żadnej poprawy. Całkiem podobnie jak w moich finansach. Cały czas poruszam się małymi kroczkami, zbyt małymi aby być zadowolonym. Chociaż szczególnych powodów do narzekania też nie mam. Przynajmniej jak na razie udaje mi się być na plusie każdnego miesiąca.

A co dokładnie dzieje się w moich inwestycjach możecie zobaczyć czytając dzisiejszy wpis. Zaczynajmy.
E-przychody

Kolejny taki sam miesiąc. Powoli zaczyna robić się normą, że zyski oscylują w okolicach 6 funtów. W takim tempie może znowu uda mi się wypłacić trochę grosza na gwiazdkę;). Zyski tylko z reklamy Adsense: 5.96£. Trochę lepiej, mimo spadku ilości kliknięć o jedno kliknięcie. 



Wpadłem także ostatnio na jeszcze jeden program, dzięki któremu zyski z adsense mogą mi znacząco wzrosnąć. Będę się także starał pracować nad nim równolegle.
Giełda

Luty na giełdzie to obserwowanie kursu KGHM. Urósł mi ładnie do ponad 150 PLN i zastanawiam się czy realizować zyski czy czekać do dywidendy. Ostatnio minister wypowiedział się, że znowu wyssają z KGHM-u ile się tylko da. Tak więc dywidenda przy moim zakupie może wynosić ponad 13%. Na razie zobacze jak kurs będzie się zachowywał jutro, bo wczoraj doszły jakieś wiadomości, że będą musieli dogadywać się z indianami w sprawie eksploatacji niektórych złóż. Może to spowodować mały spadek.

Nieruchomości

Tutaj w końcu coś się zaczyna ruszać. Miałem ofertę zakupu w Londynie mieszkania jedno pokojowego za 130,000 (przecenione ze 160,000), ale przy moich aktualnych funduszach muszę na razie z niego zrezygnować. W zamian dostałem propozycję inwestycji w nieruchomości, na które wystarczy przeznaczyć tylko 10,000 funtów. Robię właśnie swój credit check i inną dokumentację, którą wyślę do tych ludzi którzy mi pomagają. Razem ustalimy co się da z tym zrobić. Jak wszystko będzie mi pasowało to powinienem się na coś zdecydować.
Gotówka

Bez fajerwerków. Tak jak wspominałem na początku, udało się zamknąć kolejny miesiąc na plusie. Nie jest to 1,000 funtów, tak jakbym chciał, ale trochę poniżej. Porównując do tego co działo się z moimi finansami w zeszłym roku, to i tak jest znacząca poprawa. Miejmy nadzieję, że taki trend utrzyma się przez cały rok.

Plany dodatkowych zysków, które miałem nadzieję osiągnąć w lutym nie wypaliły. Program, który chciałem przerobić okazał się jednak bardziej czasochłonny niż przypuszczałem. Opiera się na pisaniu dużej ilości materiałów (raport, artykuły), a na to po prostu nie wystarczyło mi czasu. Może w marcu uda się go wdrożyć trochę bardziej.

środa, 29 lutego 2012

Jak zwiększyć wartość swojego domu.

Z dzisiejszego wpisu powinni skorzystać nie tylko inwestorzy kupujący mieszkania na sprzedaż, lub wszyscy ci którzy posiadają własne cztery kąty i będą chcieli w przyszłości je sprzedać. Wiele cennych informacji będzie także dla przyszłych kupujących, którzy poznają co mogło zadecydować o tym, że cena kupna jest wyższa od przeciętnej w okolicy. 

Dowiecie się zaraz, co możecie zrobić aby podnieść wartość nieruchomości i wyciągnąć z niej dodatkowe zyski. Zanim jednak przejdę do konkretów, chcę zwrócić uwagę, że opieram się na danych z UK. Wszystkie wartości procentowe lub kwotowe odwzorowują tutejsze warunki. Nie wiem, czy będą one takie same w Polsce, ale metody myślę że są.

Najprostrzym i najtańszym sposobem jest pomalowanie mieszkania. Nie wymaga specjalnych nakładów, ani dodatkowych zezwoleń. Można to zrobić tanio i bardzo szybko. Jeśli jest zrobione profesjonalnie i z wyczuciem (fioletowe ściany w salonie odpadają:)) może zwiększyć wartość o dwukrotność przeznaczonych na ten cel wydatków (jeśli wydaliście 2000 funtów na malowanie to możecie dodać do wartości mieszkania 4000).

sobota, 25 lutego 2012

Gdzie znaleźć przecenione mieszkania

Aby inwestowanie w nieruchomości przyniosło spodziewane rezultaty, należy robić to według kilku podstawowych zasad. Jakie one są możecie sobie przypomnieć wracając do mojego wcześniejszgo wpisu o skutecznym inwestowaniu. Ja chciałbym teraz tylko skupić się na jednej z nich, a mianowicie na kupowaniu poniżej wartości rynkowej.

Kiedyś łatwo było o tanie okazje, wystarczyło kupić od banku przejęty przez niego lokal, który był zabezpieczeniem pod zaciągnięty kredyt. Kredytobiorcy mający problemy ze spłatą swojego zadłużenia tracili nieruchomość, a bank wystawiał ją wtedy na sprzedaż, aby odzyskać pożyczone pieniądze. Na ogół także robił to z dużym dyskontem, aby jak najszybciej pozbyć się nieruchomości. Banki w końcu są instytucjami finansowymi a nie agencjami mieszkaniowymi.

Przejęcia takie dawały więc okazje do zakupu po niższej cenie. Ostatnio jednak nie jest już tak łatwo dostać w ten sposób dużą zniżkę. Wiele osób wiedziało o tym, i coraz więcej chętnych było na tego typu nieruchomości. Wzrost zainteresowania spowodował, że przeceny nie są już takie duże. Teraz ceny nieruchomości wystawionej przez bank zaczynają się od 5% zniżki, a bardzo często są sprzedawane nawet po cenie rynkowej.

Repossession, bo tak się w Anglii nazywa przejęcie lokalu przez bank, nie jest więc już najlepszym żródłem pozyskiwania przecenionych nieruchomości. Są na szczęście jeszcze inne sposoby, które pozwalają kupować mieszkania w promocyjnych cenach.

środa, 8 lutego 2012

Zdolność kredytowa w UK i w Polsce - różnica

Zdolność kredytowa jest bardzo ważnym elementem naszego życia. Dzięki niej zwykli ludzie mogą sobie pozwolić na odrobinę luksusu (kupując na raty rzeczy, na które nie mogą sobie pozwolić), a firmy mogą prowadzić swoją działalność. Dla inwestora w nieruchomości jest to jeszcze bardziej ważne. 

Przy kupnie nieruchomości nasza zdolność kredytowa odgrywa pierwszoplanową rolę. Od jej oceny zależy to, jak dobry kredyt możemy dostać. Zakładając, że nie wygrało się w totolotka lub nie otrzymało w spadku małej fortuny, to prawdopodobnie będzie ci potrzebna.

W Wielkiej Brytanii  dobra zdolność kredytowa ma jeszcze większe znaczenie niż w Polsce. Bez niej ciężko jest funkcjonować normalnie, nawet głupi kontrakt telefoniczny jest ciężko dostać. Warto więc mieć ją na uwadze i pilnować aby była jak najlepsza. 

W UK generalnie należy ją sobie "zbudować". W tym celu najlepiej jest posiadać już jakąś historię kredytową. Można to zrobić na przykład korzystając z kart kredytowych. Postarać się o jakieś i ich używać. Samo posiadanie ich nie jest korzystne jeśli są nie wykorzystywane. Bank oceniając zdolność kredytową przygląda się, czy już w przeszłości korzystaliśmy z kredytu i czy spłacaliśmy go sumiennie. Nawet jedna drobna zaległość spłaty, może w tym przypadku bardzo negatywnie odbić się na naszej zdolności. 

piątek, 3 lutego 2012

Styczeń 2012 - podsumowanie

Mamy luty, najkrótszy miesiąc w tym roku, więc i wstęp będzie krótki. Nie ma co marnować czasu na paplaninę, bo na pewno większość z was ma przecież jakieś plany lub postanowienia, nad którymi musi pracować. Czyż nie? A może jest tak, że styczeń zleciał, a nic w tym kierunku nie zostało jeszcze zrobione, mam rację? Kto nie dotrzymał postanowień noworocznych niech się ujawni pod wpisem:) Potem może sobie przeczytać mój styczniowy wpis o takich postanowieniach i się nie przejmować, tylko zmienić działanie. No i dla chętnych, przypominam o głosowaniu;P

Dobra, jedziemy z podsumowaniem.