Od jakiegoś czasu oddałem się zupełnie zdobywaniu wiedzy na temat zarabiania w internecie. Pochłonęło mnie to do tego stopnia, że zupełnie przestałem zajmować się innymi sprawami. Temat e-biznesu jest na tyle obszerny, że poznanie go dokładnie wymaga sporo czasu. Za każdym razem gdy zagłębiam się w jakimś zagadnieniu to pojawia się coś nowego. Jakieś nowe pomysły. Wszystko to sprawia, że zamiast ogarnąć najpierw jedno, biorę się za kolejne tematy. Konsekwencją tego jest to, że mam bardzo dużo pomysłów, ale nie mam kiedy ich realizować.
Wszystko o inwestowaniu. Giełda, nieruchomości, internet, biznes. Czyli jak robię by pieniądze pracowały na mnie, a nie ja dla pieniędzy.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą e-biznes. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą e-biznes. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 18 września 2011
poniedziałek, 27 czerwca 2011
Przepis na udany E-biznes
Co decyduje o tym, że dany biznes jest udany? Przede wszystkim jest to ilość zysku który nam generuje. Im większe dochody tym lepiej nasz biznes prosperuje. Nie ważne czy prowadzisz działalność w tradycyjny sposób czy w internecie, zawsze to powinno być twoim priorytetem - maksymalizować przychody.
Jak robić więc aby osiągane przychody były jak największe? Musimy sprzedawać jak najwięcej. Im więcej będzie potencjalnych klientów, tym większe prawdopodobieństwo, że ktoś coś kupi. Decydując się więc na przygodę z własnym biznesem należy dokonać rozeznania czy jest zapotrzebowanie na nasze produkty lub usługi. Od tego powinno zaczynać się budowanie biznesu. Wiele osób tego jednak nie rozumie, lub o tym nie wie. Zaczynają od stworzenia produktu a później dziwią się, że coś nie idzie. Ja sam na początku popełniłem ten błąd.
niedziela, 12 czerwca 2011
Miasto szkoleń
Kilka dni temu pisałem o tym do jakich programów partnerskich należę. Dzisiaj chciałbym przybliżyć wam jeden z nich, który uważam jest bardzo perspektywiczny i każdy powinien się nim zainteresować. Nawet jeśli nie masz zamiaru się do niego zapisać, to i tak powinieneś zobaczyć co to jest. Może zainteresuje cię to co mają do zaoferowania.
Miasto szkoleń oferuje dostęp do bardzo profesjonalnej i wartościowej wiedzy. Każdy kto myśli o poszerzeniu swojej wiedzy będzie zadowolony z ich oferty. Zresztą możecie się przekonać o tym sami oglądając poniższy filmik:
Jeśli ci się spodobało i myślisz, że możesz na tym zarobić to korzystaj z okazji. Jest to nowość na rynku, więc ci, którzy zapiszą się pierwsi będą w dużo lepszej sytuacji od tych, którzy się o tym dowiedzą później. Nie zwlekaj więc i ubiegnij innych. Kliknij w podany link i zapisz się.
niedziela, 5 czerwca 2011
Jakie programy partnerskie?
Zarabianie na necie to przede wszystkim dochody z reklamy oraz z prowizji partnerskich. Można to jeszcze robić na wiele innych sposobów (szkolenia, własne produkty oraz inne), ale o tym napiszę kiedyś osobno. Temat jest na tyle duży, że należy mu się oddzielny wpis.
Dzisiaj chcę natomiast odpowiedzieć tylko na pytanie zadane przez jednego mojego czytelnika, który umieścił je w komentarzu do podsumowania kwietnia. Zapytał się w nim do jakich programów partnerskich należę.
Otóż programów, do których jestem zapisany jest dość dużo. Ale jak na razie tylko kilka z nich przynosi mi jakiekolwiek zyski. Nie są to jakieś znaczące sumy, dużo lepiej żyje mi się z reklam Adsense;) Myślę, że spowodowane jest to dość słabym promowaniem ich na moich stronach, nie robię tego też poprzez mailing. Na ogół są wystawione gdzieś po bokach i czekają na cud aż ktoś się nimi zainteresuje. Zdaję sobie sprawę, że nie tak się zarabia na internecie. Na razie jednak skupiam się na budowaniu treści a na zyski z prowizji muszę jeszcze poczekać.
Co raz to jednak coś tam skapnie do konta, i widzę przynajmniej że coś się dzieje. Podnosi to moje morale, i daje nadzieję że będzie lepiej. Ciągle też szukam nowych możliwości zarobku. W miarę jak poznaję świat e-biznesu to więcej okazji dostrzegam. Są tego pewnie setki, ukryte gdzieś w gąszczu informacji i tylko czekają aby być odkryte przeze mnie.
Wróćmy jednak do sedna sprawy. Obiecałem, że napiszę do których programów partnerskich już należę, więc oto one:
poniedziałek, 30 maja 2011
Viral marketing
Dzisiejszy wpis będzie dla e-przedsiębiorców. Każdy kto myśli o inwestowaniu w e-biznes powinien go sobie przeczytać. Może dowiecie się czegoś co wam się przyda.
Jeśli już próbowałeś zarabiać online to wiesz, że nie jest to takie proste, jak się wydaje. Nic nie przychodzi bez ciężkiej i regularnej pracy. Wiele osób zaczynających przygodę w internecie myśli, że wystarczy założyć stronę, wrzucić kilka reklam google Adsense i już można siedzieć w fotelu cały dzień, pić zimne piwo i patrzeć jak pieniądze same wpadają do kieszeni. Nic z tych rzeczy. Aby e-biznes się udał, należy w to włożyć, przynajmniej na początku, dużo własnej pracy. No chyba, że macie dużo "zbędnych" pieniędzy i możecie to zlecić komuś innemu. Jeśli jednak nie narzekacie na ich nadmiar, to nie ma innego wyjścia jak zrobić wszystko samemu. Przyda wam się wtedy wiedza na temat internetowego marketingu.
Zaraz na początku przygody z e-biznesem każdy zmaga się z problemem małej liczby odwiedzin strony. Im jest ona mniejsza tym mniejsze prawdopodobieństwo na potencjalnego klienta. Należy to zmienić, bo to klienci decydują o tym czy odniesiecie sukces czy nie. Jednym z pierwszych zadań powinno więc być ściągnięcie internautów na swój serwis. Jak to zrobić? Jednym ze sposobów może być viral marketing.
piątek, 1 kwietnia 2011
Marzec 2011 - podsumowanie
Kolejny miesiąc za nami. Gdzie niegdzie widać już oznaki wiosny, i nawet mój portfel zakwitł z tej okazji na zielono. Ogólnie wzbogaciłem się o około 3,000PLN i udało mi się dzięki temu poprawić ogólny wynik z całej działalności. Szczegóły jak zawsze możecie zobaczyć w portfolio.
Nie przeprowadzałem w tym czasie żadnych spektakularnych inwestycji. Cały wzrost zawdzięczam głównie wzrostowi kursu akcji Boryszewa. Jest to w tej chwili moja spekulacyjna inwestycja, która w końcu zaprocentowała. Miałem co do niej kilka uwag, o których pisałem w poście lekcja do zapamiętania, ale na razie wychodzi na to, że się nie pomyliłem. Jak będzie dalej, zobaczymy. Nadal jej nie sprzedałem, chociaż pisałem że chciwość nie popłaca. Okazało się jednak, że szykuje się niedługo prawo poboru, więc może też spróbuję ugrać coś i na tym. Dlatego jeszcze nie jest spieniężona. Słyszałem, że jak się mądrze rozegra prawo poboru to też można dobrze zarobić. Ma ktoś może jakieś doświadczenie w takiej spekulacji?
Subskrybuj:
Posty (Atom)