Pokazywanie postów oznaczonych etykietą boryszew. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą boryszew. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 kwietnia 2011

Czy ryzyko się opłaca?

Jak to mówią czasami, nie ma ryzyka nie ma zabawy. Ale czy przy inwestowaniu swoich pieniędzy można sobie pozwolić na takie podejście do życia? Wszystko zależy od tego, jakie masz cele i czy możesz sobie na to pozwolić. Ktoś kto zarabia mało i musi uważać na każdy grosz raczej będzie bardziej ostrożny od kogoś, kto może pozwolić sobie na stratę niewielkiej części swoich oszczędności.

Podejmowanie ryzyka może być też bardzo opłacalne. Na ogół im jest większe, tym większe zyski planujemy dzięki niemu osiągnąć. Ktoś kto nie chce więc poświęcać całego swojego życia na dorabianie się musi podjąć wyzwanie. Wiadomo, że dzięki procentowi składanemu możliwe jest zostać milionerem odkładając małe kwoty, ale czy na pewno chcesz nim być dopiero mając 70 lat? Niektórzy nawet nie mają tyle czasu.

piątek, 1 kwietnia 2011

Marzec 2011 - podsumowanie

Kolejny miesiąc za nami. Gdzie niegdzie widać już oznaki wiosny, i nawet mój portfel zakwitł z tej okazji na zielono. Ogólnie wzbogaciłem się o około 3,000PLN i udało mi się dzięki temu poprawić ogólny wynik z całej działalności. Szczegóły jak zawsze możecie zobaczyć w portfolio.

Nie przeprowadzałem w tym czasie żadnych spektakularnych inwestycji. Cały wzrost zawdzięczam głównie wzrostowi kursu akcji Boryszewa. Jest to w tej chwili moja spekulacyjna inwestycja, która w końcu zaprocentowała. Miałem co do niej kilka uwag, o których pisałem w poście lekcja do zapamiętania, ale na razie wychodzi na to, że się nie pomyliłem. Jak będzie dalej, zobaczymy. Nadal jej nie sprzedałem, chociaż pisałem że chciwość nie popłaca. Okazało się jednak, że szykuje się niedługo prawo poboru, więc może też spróbuję ugrać coś i na tym. Dlatego jeszcze nie jest spieniężona. Słyszałem, że jak się mądrze rozegra prawo poboru to też można dobrze zarobić. Ma ktoś może jakieś doświadczenie w takiej spekulacji?

piątek, 11 marca 2011

Lekcja do zapamiętania

Ostatnio jestem pochłonięty szukaniem mieszkania pod inwestycję więc zaniedbałem trochę wpisy dotyczące giełdy. Spowodowane jest to taż trochę brakiem wolnych środków pieniężnych, co powoduje brak mojej aktywności na giełdzie . Wszystkie oszczędności przeznaczone na inwestycje wpompowałem w jedną spółkę i na razie nie mogę z niej wyjść. Miała to być kilkudniowa inwestycja, czysto spekulacyjna a wyszło, że trzymam ją już czwarty miesiąc. Przez ten czas straciłem wiele innych okazji do zarobku, o czym chcę teraz napisać.

Od wielu lat obserwowałem poczynania akcji Boryszewa na Giełdzie. Zauważyłem, że jest to spółka ulubina przez spekulantów, więc postanowiłem na tym skorzystać. Wiele razy widziałem jak rośnie o kilkadziesiąt procent w ciągu kilku tygodni. Widziałem też jak spada równie spektakularnie. Może właśnie dlatego zwlekałem z jej zakupem przez tak długi czas. Prawie wcale jej nie analizowałem, obserwowałem tylko kursy. W pewnym momencie wystrzeliła znacząco w górę, co było spowodowane dużymi przejęciami, które dokonała. Wiedziałem, że po takim wzroście powinna przyjść korekta,  i to miła być odpowiednia chwila na dokonanie zakupu.