Zarabianie na necie to przede wszystkim dochody z reklamy oraz z prowizji partnerskich. Można to jeszcze robić na wiele innych sposobów (szkolenia, własne produkty oraz inne), ale o tym napiszę kiedyś osobno. Temat jest na tyle duży, że należy mu się oddzielny wpis.
Dzisiaj chcę natomiast odpowiedzieć tylko na pytanie zadane przez jednego mojego czytelnika, który umieścił je w komentarzu do podsumowania kwietnia. Zapytał się w nim do jakich programów partnerskich należę.
Otóż programów, do których jestem zapisany jest dość dużo. Ale jak na razie tylko kilka z nich przynosi mi jakiekolwiek zyski. Nie są to jakieś znaczące sumy, dużo lepiej żyje mi się z reklam Adsense;) Myślę, że spowodowane jest to dość słabym promowaniem ich na moich stronach, nie robię tego też poprzez mailing. Na ogół są wystawione gdzieś po bokach i czekają na cud aż ktoś się nimi zainteresuje. Zdaję sobie sprawę, że nie tak się zarabia na internecie. Na razie jednak skupiam się na budowaniu treści a na zyski z prowizji muszę jeszcze poczekać.
Co raz to jednak coś tam skapnie do konta, i widzę przynajmniej że coś się dzieje. Podnosi to moje morale, i daje nadzieję że będzie lepiej. Ciągle też szukam nowych możliwości zarobku. W miarę jak poznaję świat e-biznesu to więcej okazji dostrzegam. Są tego pewnie setki, ukryte gdzieś w gąszczu informacji i tylko czekają aby być odkryte przeze mnie.
Wróćmy jednak do sedna sprawy. Obiecałem, że napiszę do których programów partnerskich już należę, więc oto one: