wtorek, 31 stycznia 2012

Konkurs Blog Miesiąca

Dzisiaj krótko tylko o pewnym konkursie w którym biorę udział. Jest to wybór ulubionego bloga, organizowany przez właściciela bloga generator finansowy. Kilka dni temu dostałem od niego informację, że taki konkurs jest organizowany, i postanowiłem przyłączyć się do zabawy. 

Każdy wchodząc na jego blog może oddać swój głos w specjalnej ankiecie. Głosowanie odbywa się do końca lutego i wyłoni zwycięzcę danego miesiąca. Takie głosowanie będzie robione co miesiąc i po kolei będą wyłaniani poszczególni zwycięzcy. Na koniec roku ma się odbyć wybór najlepszego z najlepszych. Sprawa jest warta uwagi bo do wygrania jest książka:), a jak wiadomo wiedza jest najcenniejsza;)

Dlaczego o tym piszę? Bo potrzebuję WASZEJ POMOCY:) Na giełdzie ostatnio mi nie idzie, a nowe książki nie są tanie:) A tak na serio, to ciekawy jestem czy mój blog się podoba. Nie liczę na wygraną, bo ostatnio nie prowadzę tego bloga tak jak powinienem. Zbyt dużo rzeczy robię na raz, i na pewno nie jest tak jak to sobie zakładałem na początku przygody z blogowaniem. Chciałem zobaczyć jednak, jak bardzo podoba się to co robię. Jeśli więc ktoś chciałby oddać głos na mnie, to bardzo dziękuję. Wasze głosy dodadzą mi pewności w tym co robię i zachęcą mnie do większego zaangażowania w rozwój tego bloga.

Chętni do oddania głosu mogą to zrobić na tej stronie:


sobota, 28 stycznia 2012

W jakie nieruchomości warto było inwestować w 2011r.

Dotarłem ostatnio do kilku wskaźników obrazujących rynek nieruchomości na Wyspach. Według nich, zeszły rok zakończył się spadkiem cen mieszkań o 1.3%, a prognozy na rok bieżący zapowiadają spadek o kolejne 2%. Czy warto więc inwestować pieniądze w aktywa, które tracą na wartości? Pewnie, że tak:)

Jak historia pokazuje, najwięcej milionerów oraz zyskownych inwestycji przybywało w czasach dekoniunktury na rynkach. Spadek cen sprawiał, że pojawiało się coraz więcej okazji do inwestowania. Jeśli więc ktoś wie jak powinno się skutecznie inwestować, to powinien się tylko cieszyć z takiego obrotu sprawy.

Co jednak z tymi, którzy by chcieli zainwestować, ale nie chcą  brać na siebie ryzyka związanego z wynajmowaniem? Czy spadki cen mogą ich powstrzymać? Mogą, ale jak zaraz zobaczycie, ci co się odważyli, wcale na tym nie stracili. Było kilka opcji inwestowania, które dały zarobić mimo spadających cen, należało tylko wiedzieć co wybrać.

czwartek, 12 stycznia 2012

Grudzień 2011 - podsumowanie

Jak zwykle opóźniony, tym razem jednak mam dobrą wymówkę, padł mi laptop i nie miałem dostępu do netu (tylko przez telefon) przez kilka dni. A tak poważnie, to nie tylko to. Po prostu brakowało mi trochę czasu i ochoty aby się za to zabrać (laptop nie działał tylko 3 dni). Zrobiłem inne wpisy w między czasie i jakoś tak zleciało, że mamy już 1/3 stycznia za sobą. Nie szukając już więcej wymówek wziałem się więc do roboty. Poniżej macie podsumowanie miesiąca, tak jak to zwykle robię co miesiąc.

sobota, 7 stycznia 2012

Nie warto robić postanowień noworocznych

No i stało się, mamy kolejny rok. Wszystko zaczyna się od początku. Miejmy tylko nadzieję, że na tym się nie skończy (według kalendarza Majów w grudniu ma być koniec świata). Jeśli by tak było, to jaki sens miało by robienie postanowień noworocznych? Chyba, że byłyby to postanowienia używania życia, dopóki jeszcze się da.

Nie popadając w paranoję załóżmy jednak, że tego końca świata nie będzie. Co wtedy? Zrobić jakieś postanowienie? Rzucić palenie albo zapisać się na siłownię? Nie ma sensu. Na ogół takie postanowienia nie trwają długo i bardzo szybko są porzucane. Jeśli coś chcesz zmienić w swoim życiu to po prostu to zrób. Nie mów sobie, że od pierwszego będziesz robić to i to. Jeśli na prawdę tego nie chcesz, to ci się nia uda. Musisz chcieć, a wtedy zacznij wprowadzać zmiany od zaraz, a nie od kiedyś tam.

czwartek, 5 stycznia 2012

Podsumowanie roku 2011

Jako, że mamy początek nowego roku, to z tej okazji postanowiłem najpierw dokonać podsumowania wszystkich 12 miesięcy, a podsumowanie grudnia będzie później. Będzie ono troche inne, niż to które było ostatnim razem. Mam jednak nadzieję, że wam przypadnie do gustu.

Liczę także na waszą wyrozumiałość bo jest to mój pierwszy taki projekt. Postanowiłem zrobić to w formie slajdów i nagrać filmik. Nie jest to może dzieło sztuki, ale myśle że z czasem będzi mi to wychodzić znacznie lepiej. Z braku dobrego mikrofonu zrezygnowałem także z komentarza, a tylko wstawiłem muzyczkę jako podkład. Wybór może też nie jest najwłaściwszy (troche gejowska jak dla mnie;)), ale nic lepszego mi w ucho nie wpadło. 

czwartek, 15 grudnia 2011

Cechy dobrego inwestora

Czy są jakieś cechy wrodzone lub nabyte, które należy posiadać aby być dobrym inwestorem? Z pewnością tak. O tym czy ktoś odnosi sukces czy nie, decydują indywidualne predyspozycje każdego z nas. Niektórzy rodzą się już uzdolnieni, a niektórzy muszą na swój sukces siężko pracować. Jedno jest jednak pewne, każdy może być dobrym inwestorem. Aby jednak tego dokonać należy wiedzieć, kim jest taki dobry inwestor i co go cechuje.

Czy musi on odnosić za każdym razem sukces? Czy ma być nieomylny? Czy to ktoś taki, kto potrafi wszystko zamienić w "złoto"? Chyba nie. Nie ma takich ludzi, którzy zawsze mieliby rację lub tylko odnosili sukcesy. Dobry inwestor, moim zdaniem, musi posiadać dar podejmowania właściwych decyzji, nawet jeśli nie są do końca zgodne z jego założeniami. Powinien także inwestować w siebie i podnoscić swoje zdolności. Powinien zdobywać wiedzę pomocną przy inwestowaniu, oraz rozwijać takie cechy osobowości, które pozytywnie wpłyną na jego poczynania. Reszta powinna przyjść wraz z doświadczeniem.

piątek, 2 grudnia 2011

Listopad 2011 - podsumowanie

Mamy już grudzień, a zimy jak nie widać tak nie widać. Osobiście nie narzekam, bo mrozów i śniegu to miałem pod dostatkiem w Polsce. Teraz odpowiada mi trochę łagodniejszy klimat, taki jak jest na Wyspach. Trochę brakuje mi tylko lata, którego nie mamy wcale, ale cieplejsze zimy to rekompensują. 

Tyle będzie o pogodzie;) W sumie o niej się mówi na ogół, jak sie nie ma nic lepszego do powiedzenia, a przecież mam miesiąc do podsumowania. Jest więc o czym pisać, dlatego temat zimy pora zakończyć. Możemy teraz przejść do konkretów.

piątek, 25 listopada 2011

Gra Cashflow za darmo

Dziś mam dobre wieści dla początkujących inwestorów, lub tych bez wolnych środków finansowych. Zauważyłem niedawno, że jest możliwość zagrania online, za darmo, w grę Roberta Kiyosaki zwaną Cashflow. Jeszcze jakiś czas temu była ona dostępna tylko dla tych, którzy wykupili do niej dostęp. Teraz każdy może się nią cieszyć i szlifować swoje zdolności inwestorskie.

środa, 16 listopada 2011

Idea marketingu

Jest kilka kluczowych umiejętności, które każdy inwestor powinien posiadać. Do jednej z nich należy znajomość marketingu. I nie mam tu na myśli jakichś wyszukanych technik, lub innych "tajemnych" praktyk używanych przez działy marketingu. Tego akurat inwestor znać nie musi, wystarczy że będzie znał kogoś kto to potrafi. Zawsze może przecież zlecić komuś przeprowadzenie kampanii marketingowej. Aby to robić dobrze samemu, potrzebna jest specjalistyczna wiedza i wiele lat doświadczenia. A to akurat może nie być tym, na co inwestor chciałby poświęcać swój czas. Jedyne o czym powinien pamiętać to idea marketingu.

czwartek, 3 listopada 2011

Październik 2011 - podsumowanie

Właśnie zdałem sobie sprawę z tego, jak bardzo zaniedbałem swoją aktywność online. Przeglądałem listę wpisów z ostatniego miesiąca i muszę powiedzieć, że jest to mój najgorszy wynik jak do tej pory. I to nie tylko na tym blogu, w ogóle było mnie mało. Wszystkie blogi i strony świeciły pustkami w październiku. O dziwo jednak, wyniki przez nie osiągane nie były dużo gorsze niż w dużo aktywniejszych miesiącach.

Wszystko z powodu  zmiany priorytetów. Wcześniej moje działania polegały na przeglądaniu emaili przez 3/4 dnia, a jak się udało znaleźć chwilę, to próbowałem coś napisać. Starałem się być w tym konsekwentny i to mi się udawało, odbijało się to jednak na rodzinie. Żona ciągle marudziła, że wiecznie siedzę przy komputerze i nic poza tym. Nowe informacje i rzeczy do zrobienia piętrzyły się z dnia na dzień. Ciężko było wszystko ogarnąć. W końcu doszedłem do momentu, że 300GB dysku twardego, na moim laptopie, zapełniłem do końca a nie ruszyłem się do przodu ani o krok.