sobota, 22 września 2012

Nowy projekt

Chcę się dzisiaj podzielić z wami informacją na temat projektu, nad którym pracuję od jakiegoś czasu. Realizuję jeden z pomysłów na zarabianie w internecie. Ma to być strona działająca na autopilocie i przynosząca większe dochody niż te kilka funtów miesięcznie uzyskiwane z reklam Adsense.

Chęć stworzenia takiej "maszynki do zarabiania" miałem już od dłuższego czasu. Zacząłem więc zgłębiać temat i poznawać wiele sposobów i technik zarabiania w internecie. Było tego tak dużo, że trudno było się zdecydować na jakiś konkretny. Z czasem jednak odkryłem, że tak na prawdę system jest jeden, różne są tylko metody.

Zdecydowałem się więc na jedną z nich i postanowiłem sprawdzić, czy rzeczywiście działa. Cały system opiera się na promowaniu produktów, za sprzedaż których będę otrzymywał prowizję. Czyli żadna filozofia, po prostu zwykła sprzedaż. Musiałem tylko to zrobić tak, żeby wymagało jak najmniej zaangażowania z mojej strony, bo i bez tego jestem bardzo zajęty.

środa, 12 września 2012

Sierpień 2012 - Podsumowanie

Odkładałem napisanie tego podsumowania z dnia na dzień i zorientowałem się, że to już dwunasty wrzesień dzisiaj. Zaraz będzie połowa miesiąca a ja nadal nic nie napisałem. Przepraszam wszystkich czytelników za zwłokę. Czas płynie tak szybko, a rzeczy do zrobienia jest tak wiele, w natłoku obowiązków musiałem zająć się innymi ważnymi sprawami, przez co ucierpiał na tym ten blog. W przyszłości postaram się przynajmniej dać jakieś wyjaśnienie wcześniej, jeśli będę miał problemy z dotrzymaniem terminów. 

Dwanaście dni może się wydawać długim okresem, w rzeczywistości jednak mija tak szybko, że czasami jest się trudno zorientować. Dzień za dniem przemija, a mi czasami wydaje się, że stoję w miejscu. Tak też właśnie upłynął mi prawie cały sierpień. Generalnie miałem w nim bardzo dużo urlopu, który spędziłem z rodziną i na codziennych obowiązkach. Czas upłynął, a nic szczególnego się nie wydarzyło. Zobaczcie zresztą sami.

E-przychody

Stałe zyski na nie zmienionym poziomie. Brak innych źródeł przychodów oprócz Adsense. Na reklamach Google zarobiłem £10,70, mimo że klikalność zmalała o prawie 50%. Generalnie nie wiem, czy uznać to za dobry wynik czy zły. Pozytywne jest osiągnięcie dwu cyfrowego wyniku, negatywnie natomiast wygląda ilość kliknięć, która znacznie zmalała. Liczy się jednak wynik, więc chyba nie jest tak najgorzej, chociaż warto by było przeanalizować ten spadek aktywności.

Giełda

Zostawiłem notowania giełdowe samym sobie. Liczyłem na jakieś tąpnięcie na rynku, a na razie nie wygląda żeby coś w najbliższej przyszłości się działo. Czekam więc cierpliwie na przeceny i nie angażuje się w spekulacje.

Nieruchomości

Tutaj sprawa wygląda jak nie kończący się serial. Po wpłaceniu pieniędzy na mieszkanie czekałem na odpowiedź od pożyczkodawcy. Po kilku tygodniach okazało się, że nie jest on już aktualny i zmieniła się firma, która wyłoży pieniądze na zakup. Sprawa zaczęła się więc od nowa. Musialem czekać kolejne kilka tygodni tylko po to, aby się dowiedzieć, że nie dostanę pożyczki bo za mało zarabiam. Nieruchomość im się podoba, wszystko jest w porządku, chcą jednak abym miał większe pokrycie w dochodzie (dodatkowe wymogi w kryzysie). Musiałem więc do aplikacji o kredyt dorzucić przychody żony. Sprawa nadal jest więc w toku, czekam już drugi tydzień na odpowiedź, mam nadzieję żę będzie na dniach.

Gotówka

Zasoby zmniejszyły się o zyski wypracowane ze sprzedaży akcji. Praktycznie wszystko co zarobiłem na giełdzie w ostatnich miesiącach poszło na wydatki związane z wyjazdem do Polski. Jeżdżę praktycznie do domu raz na rok i za każdym razem jest coraz drożej. W tej chwili zauważam, że ceny w Anglii są dużo mniejsze na większość produktów. Żyje mi się znacznie łatwiej i taniej w UK, niż gdy przyjeżdżam do Polski. Pełen podziw dla ludzi w kraju, którzy przy tak małych pensjach nadal mogą sobie pozwolić na luksusy w postaci paliwa, telefonów komórkowych i innych codziennych rzeczy.

wtorek, 21 sierpnia 2012

10 rad dla inwestujących pod wynajem

Wpadł mi ostatnio w oko interesujący artykuł, na temat inwestowania w nieruchomości pod wynajem. Jest on napisany na jednym z bardziej opiniotwórczych serwisów finansowych w Wielkiej Brytanii. Z ciekawości postanowiłem go przeczytać, aby porównać różnicę w tym co mówią na ten temat profesjonalni inwestorzy, a tym co piszą dziennikarze. Zrobimy więc zaraz analizę i zobaczymy czy sposób myślenia jednych odbiega bardzo od sposobu myślenia tych drugich. Ci co znają język angielski mogą sobie przeczytać analizowany artykuł w oryginale pod tym adresem.

Wszystkie porady tam zawarte są wymienione w punktach. Przeanalizuję więc wszystkie krok po kroku, tak aby nie pominąć żadnej z nich. Do każdego tłumaczenia dodam swój komentarz, z moim wnioskiem. Na koniec podsumujemy co z tego wyjdzie.

Przed wami więc 10 porad dotyczących inwestowania pod wynajem:

niedziela, 19 sierpnia 2012

Jak ocenić wynajmującego?

Ktoś kiedyś powiedział bardzo mądre słowa, aby nie oceniać książki po okładce. Mimo upływu wielu lat, od ich wypowiedzenia, prawda ta jest nadal aktualna. Bardzo często kierujemy się w swoich osądach stereotypami i przyklejamy "metki" zanim kogoś poznamy. Jest to wada, którą poważny inwestor wynajmujący mieszkania powinien usunąć.

Każdy człowiek jest inny i każdy zachowuje się inaczej. Sama intuicja nie wystarcza, aby dokładnie ocenić czyjś charakter. Oceniając drugiego człowieka na wyczucie, można się czasami bardzo pomylić, przede wszystkim na swoją niekorzyść. Warto więc postarać się o to, aby unikać takich "loterii" i mieć nad wszystkim większą kontrolę. Stawką są przecież nasze zainwestowane pieniądze i potencjalne zyski.

czwartek, 2 sierpnia 2012

Lipiec 2012 - Podsumowanie

Dzisiaj będzie prosto z mostu bez owijania w bawełnę. Jadę jutro na urlop więc mam trochę pakowania i nie mogę za dużo pisać. Chciałem jednak to zrobić, bo jak wyjadę to do połowy miesiąca na pewno bym nic nie zrobił. 

E-przychody

Mała zniżka w porównaniu do poprzedniego miesiąca. Moja aktywność dużo większa, co przełożyło się na zwiększenie klikalności reklam o 25%, ale zyski spadły. W sumie przybyło tylko £11.07 z samego Adsense. Innych przychodów nie odnotowałem.

Giełda

Pozbyłem się akcji KGHM przed dywidendą, co przyniosło mi zysk na czysto 4,072 zł. Dlaczego tak zrobiłem mogliście poczytać w jednym z poprzednich postów dotyczącym mojej strategii inwestycyjnej. Po zrealizowaniu zysku trzymam gotówkę i czekam na okazję do zainwestowania. Liczyłem trochę, że rynek spadnie trochę bardziej, a w tym KGHM. Okazało się jednak inaczej i na razie muszę być cierpliwy. Jak przyjdzie przecena, taka większa, to znowu prawdopodobnie coś kupię. 

wtorek, 24 lipca 2012

Kilka sposobów na wynajem

Najważniejszą zasadą przy inwestowaniu w nieruchomości pod wynajem jest upewnienie się, że zyski z pobieranego czynszu będą w całości pokrywały koszty związane z jej utrzymaniem, oraz dodatkowo dadzą jeszcze zarobić. Aby tak się stało należy zawsze przestrzegać kilku zasad, o których pisałem w poście jak skutecznie inwestować w nieruchomości.

Nie zawsze jednak jest tak, że wszystkie czynniki, warunkujące udaną inwestycję, będą odpowiednie. W niektórych regionach UK ceny mieszkań mogą być po prostu zbyt wysokie lub czynsz zbyt niski. Może to wtedy powodować, że opłacalność danej inwestycji będzie zbyt niska, aby się nią zainteresować. Zyski z wynajmu nie będą dostatecznie zadowalające. Aby to poprawić można wtedy skorzystać z dwóch opcji.

Po pierwsze można próbować uzyskać dodatkowy upust przy zakupie, tak aby zmniejszyć koszty kredytu. Nie zawsze jednak można targować się w nieskończoność. Domy, które są warte £200,000 w jakiejś okolicy nie da się kupić po £50,000. Chyba, że sprzedawca będzie naprawdę zmotywowany, ale takie okazje zdarzają się bardzo rzadko.

czwartek, 19 lipca 2012

Moja strategia inwestycyjna

Nigdy nie miałem do końca sprecyzowanego celu inwestycyjnego. Generalnie polegało to na angażowaniu się w przedsięwzięcia, które miały przynosić zysk. Nie ważne czy były to akcje, nieruchomości lub inne projekty. Liczył się tylko potencjalny zysk, który miały przynosić.


Tak więc kupowałem akcje, aby je potem odsprzedać z zyskiem. Nie interesowało mnie nic więcej, tylko możliwość wzrostu ich cen, tak aby zarobić. Czasami się to udaje a czasami nie.


Zainteresowałem się nieruchomościami, bo dają one stały dochód. Można na nich zarabiać odsprzedając drożej, ale widzę większe korzyści w możłiwości ich wynajmowania.


Zaangażowałem się w budowanie stron internetowych i prowadzenie bloga, bo zobaczyłem w tym duży potencjał na zarobek. Wymaga to jednak odpowiedniego zaangażowania i wytrwałości.


Każde przedsięwzięcie jest zatem inne i wymaga innych zdolności, oraz innego zaangażowania. Powoduje to też, że tak na prawdę nie mam dobrych wyników w żadnym z nich. Nie poświęcam wystarczająco dużo uwagi na projekty, i to się odbija na moich wynikach. Skaczę z jednego pomysłu na drugi, nic nie robiąc tak jak powinienem. Może w końcu uda mi się to jednak poprawić, bo okreśłiłem w końcu swoją strategię inwestycyjną.

poniedziałek, 16 lipca 2012

Mieszkanie w parku.

O tym, jak rynek brytyjski jest bardziej rozwinięty on naszego polskiego, dowiecie się zaraz czytając mojego kolejnego posta. Napiszę o czymś, z czym nie spotkałem się do tej pory w Polsce. I nie wiem czy kiedykolwiek taka "moda" zawita nad Wisłę, bo u nas chyba nie będzie zapotrzebwania na tego typu lokale. A mam na myśli domy w parku.

Jakiś czas temu pisałem o różnych rodzajach domów w Wielkiej Brytanii. Nie wiedziałem wtedy, że jest jeszcze jeden typ, o którym nie wspomina się zbyt często. Jest to domek stawiany w parku. Może on być drewniany, przypominający domek kamping lub murowany. Bardzo często określa się go także jako mobile home.

Dla lepszego zobrazowania dorzucam przykładowe zdjęcie takiego domku:

poniedziałek, 9 lipca 2012

Dywidenda, i co dalej?

Nadchodzi czas żniw na giełdzie. Wszyscy inwestorzy, którze umiejętnie posiali swój kapitał mogą już niebawem cieszyć się z zebranych plonów. Mam tutaj na myśli oczywiście dywidendy, a nie koszenie zboża:)

Czym jest dywidenda, chyba nie muszę tłumaczyć. Gdyby ktoś nie wiedział to może sobie wygooglować.

W Polsce mamy tą dogodność, że jest kilka dobrych państwowych spółek na giełdzie. Przynoszą one co roku dość znaczące zyski, które są później drenowane przez nasz rząd w celu łatania dziury budżetowej. Dają one wtedy na ogół dobrze zarobić wszystkim posiadaczom akcji. 

Dzięki temu dochodzi do takich sytuacji, że dywidenda osiąga poziomy zwrotu nawet powyżej 20%. Tak jak to ma miejsce w tym roku, przy okazji podziału zysku z KGHM. Czy jednak opłaca się kupować akcje tylko dla dywidendy? Czy posiadając akcje spółki, która da dywidendę, może sprzedać je zanim zostanie przyznana? To zależy.

poniedziałek, 2 lipca 2012

Czerwiec 2012 - Podsumowanie

Wszystko co dobre na ogół szybko się kończy. Tak samo było z moim urlopem. Spędziłem dwa tygodnie z dala od wszystkiego, tylko rodzinka i totalny relaks (o ile można to tak nazwać z dwójką małych urwisów:). 

Moją nieobecność można było zauważyć po ilości wpisów dokonanych w ostatnim miesiącu. Przez bardzo długi czas nie pokazywałem się na blogu w ogóle. Teraz muszę dużo rzeczy nadganiać, ale przerwa była mi bardzo potrzebna. Pogodę mamy taką depresyjną w Londynie, że wygrzanie się na słońcu przez dwa tygodnie było bardziej niż wskazane. 

Z naładowanymi bateriami rozpoczynam więc nowy miesiąc, mając nadzieję na poprawę swoich dokonań. A o tym co udało się dokonać w czerwcu, zaraz przeczytacie.